Facebookowe komentarze – jest sens?
Tak naprawdę ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Wiele razy zastanawiałem się, czy zainstalować skrypt komentarzy za pośrednictwem FB, czy też zostać przy standardowych, „wbudowanych” komentarzach. By podjąć taką decyzję, bardziej lub mniej ważną dla bloga, myślę że dobrze znaleźć dobre i złe strony tego rozwiązania.
WordPress to przyjazny dla blogerów system i sama integracja naszego bloga z FB jest jedynie formalnością. Uważam, że nawet manualna instalacja, poprzez wklejenie odpowiedniej linijki kodu jest równie banalna. Tym bardziej przy obecnej ilości poradników. Pierwszy plus na liście mamy odhaczony.
Drugim, a zarazem najbardziej rzucającym się w oczy plusem jest brak anonimów w komentarzach. Jest to niewątpliwie duża zaleta, bo puste opinie i durne dyskusje mamy z głowy.
Ludzie są często leniwi. Przynajmniej tak mi się wydaje. Dlatego brak formularza do wypełnienia jest całkiem dobrym atutem. Przynajmniej dla mnie.
Skrypt udostępniany przez Facebooka ma całkiem przyjemny wygląd i przeważnie dobrze wpasowuje się w bloga. Jest to dość istotne, zważywszy na to, że nie mamy zbyt dużej możliwości nad jego ingerencją.
Jeśli chodzi o złe strony tego rozwiązania, są to głównie przeciwieństwa tego, co napisałem wyżej. Bo tak naprawdę jakby się uprzeć, to każdy inny skrypt jest tak samo łatwo zainstalować, skoro komuś nie zależy na dodaniu komentarza, to nawet tym sposobem nie będzie mu się chciało, a anonimowość w sieci jednak cenimy sobie najbardziej.
Co zrobić w takiej sytuacji? Ja postanowiłem, że dam wybór czytelnikowi i zostawiłem oba rozwiązania.


Ja się mocno waham w jednym projekcie nad tym, ale nie wiem. A jak to u Ciebie działa? Masz osobne komentarze stąd i stąd czy dodaje Ci do jednego streamu?
Tak, jest to podzielone i działa bardzo dobrze, od niedawna posiadam Facebook Comments i nie mam jeszcze żadnych komentarzy dodanych w ten sposób.
A jak to wygląda w przypadku wyświetlania liczby komentarzy? WordPress nie ignoruje komentarzy facebookowych?
Niestety ignoruje i nie nalicza ich w tak zwanym "Kokpicie" jak i na stronie głównej. Nie wiem jak to obejść.